Archiwum 2016/2017

Menu

Partnerzy

Serwis internetowy Miasta Gdańska Serwis internetowy Miasta Gdańska Serwis internetowy Radcy ds. Edukacji Hiszpanii Serwis internetowy Radcy ds. Edukacji Hiszpanii Rodzina Szkół im. Jana Pawła II Rodzina Szkół im. Jana Pawła II UKS Conrad UKS Conrad Europejski Fundusz Społeczny Europejski Fundusz Społeczny Program Edukacji Morskiej Program Edukacji Morskiej

Niezapowiedziana wizyta Rzecznika w Gdańsku

rzecznik.jpg

- Nie czujemy się winni sytuacji, to uczennica naszej szkoły została poszkodowana i to uczniowie naszej szkoły interweniowali i udzielali jej pomocy. Usłyszeliśmy w ostatnim czasie wiele niesprawiedliwych opinii i komentarzy – uważają uczniowie Gimnazjum nr 3 w Gdańsku, których 5 czerwca odwiedził Rzecznik Praw Dziecka, kilka tygodni po bójce obok szkoły, w skutek której ucierpiała jedna z uczennic.

Uczniowie gimnazjum poprosili Marka Michalaka o wsparcie w związku z trudną sytuacją, w jakiej znaleźli się po 11 maja br., kiedy to obok terenu ich szkoły została pobita ich koleżanka.

Filmik pokazujący ten akt agresji trafił do sieci. Młodzi ludzie skarżyli się, że wokół nich i ich szkoły tworzy się atmosfera wykluczenia i potępienia. Podkreślali, że nie czują się winni zaistniałej sytuacji, a swoją szkołę lubią, czują się w niej bezpiecznie. W rozmowie z Rzecznikiem podkreślali, jak bardzo przeżywają niesprawiedliwe – ich zdaniem – oceny kierowane pod adresem ich szkoły, jak to wszystko bardzo szkodzi ich poczuciu bezpieczeństwa. Rzecznik jednoznacznie wyraził swoje potępienie dla wszelkiej przemocy, jakiej mogą doznawać uczniowie i wyraził wdzięczność tym, którzy się jej przeciwstawiają, szczególnie kiedy mają odwagę zareagować w sytuacjach trudnych. Uwagę Rzecznika zwrócił również fakt, że żadna instytucja w toku ustalania faktów zaistniałej sytuacji nie skorzystała z możliwości pozyskania (potwierdzenia lub zaprzeczenia) informacji bezpośrednio od dzieci, czym mogło dojść do naruszenia 72 art. Pkt. 3 Konstytucji: W toku ustalania praw dziecka organy władzy publicznej oraz osoby odpowiedzialne za dziecko są obowiązane do wysłuchania i w miarę możliwości uwzględnienia zdania dziecka”.

Więcej na :

http://brpd.gov.pl/aktualnosci/niezapowiedziana-wizyta-rzecznika-w-gdansku 

 


Głos w sprawie spotkania z Rzecznikiem Praw Dziecka 5 czerwca 2017

Ostatnio cała społeczność szkolna naszego Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 7 stała się głównym tematem zainteresowania mediów w Polsce. Spowodowane zostało to incydentem, który wydarzył się w pobliżu naszej placówki. Niestety, zaistniała sytuacja sprawiła, że na szkołę – kolokwialnie mówiąc – spłynęła fala hejtu. Nierzetelne  informacje zrobiły wiele złego.

My – uczniowie, czuliśmy się z tym bardzo nieprzyjemnie i niekomfortowo. Cała sprawa nie odbija się jedynie na Dyrektorze Zespołu i Gronie Pedagogicznym, lecz przede wszystkim na nas – uczniach. Wszyscy czuliśmy na sobie odpowiedzialność, mimo że tak naprawdę nie braliśmy w tym zdarzeniu czynnego udziału.

Społeczność szkolna nie mogła z obojętnością patrzeć na to, w jaki sposób media i przedstawiciele niektórych władz oczerniali imię naszej szkoły, naszego Dyrektora, naszych Nauczycieli i nas samych. Prawda bowiem jest taka, że media nie ujawniają i nie chcą ujawniać tego, co jest prawdziwe. Postanowiliśmy, więc skierować nasze słowa i wyjaśnienia bezpośrednio do osób, które pomogłyby nam uporać się z trapiącymi nas sprzecznymi uczuciami i pytaniami, ukazując, prawdę o wydarzeniu.

Napisaliśmy list do Pani Kurator Moniki Kończyk i Pana Prezydenta Miasta Gdańska – Pawła Adamowicza. Niestety, spotkaliśmy się z odzewem jedynie ze strony władz naszego miasta. Dosyć niespodziewanie w poniedziałek 5 czerwca br. do szkoły z wizytą przybył również Rzecznik Praw Dziecka, Pan Marek Michalak. Nie pozostał on obojętny na wyrządzaną nam krzywdę. Postanowił nam pomóc uporać się z dręczącymi nas uczuciami, pytaniami i poznać sprawę z naszego, uczniowskiego punktu widzenia.

Spotkanie to było dla nas niebywale ważne. Wreszcie zostaliśmy wysłuchani. Mimo że jesteśmy jedynie dziećmi, poczuliśmy, że możemy coś zdziałać. Rozmowa, a w zasadzie dyskusja, prowadzona była w dosyć luźny sposób. Każdy z nas mógł zabrać głos, przedstawić swoje stanowisko w sprawie, podzielić się swoimi odczuciami i dręczącymi go pytaniami. Mieliśmy przed sobą osobę, której zadaniem było rozwianie naszych wątpliwości i stłumienie w nas poczucia bycia gorszymi i winnymi. Rzecznik Praw Dziecka udzielał odpowiedzi na nasze trudne pytania (Dlaczego zarzuty kieruje się pod adresem naszej szkoły? Dlaczego Dyrektor ma ponosić odpowiedzialność za coś, co zdarzyło się poza szkołą i nie z winy naszych uczniów? Czy my nie znajdujemy się w środku jakiejś politycznej rozgrywki? Dlaczego media nie podają całej prawdy?).

Usłyszał uczniowską wersję wydarzeń, przez moment spoglądał na całą sytuację naszymi oczami, oczami dzieci. Rzecznik starał się jednak mówić przede wszystkim o naszych odczuciach i emocjach. Nie odniósł się też do wszystkich pytań. Pytał nas, czy my czujemy się bezpiecznie w szkole. My w naszej szkole czujemy się bezpiecznie!

Myślę, że ta rozmowa i spotkanie były nam bardzo potrzebne. Rzecznik zapewnił, że dołoży starań, by zapewnić nam bezpieczeństwo, również to emocjonalne i nie pozostanie obojętny… .

Cieszę się, że mogliśmy bronić szkoły przed postawionymi jej zarzutami i oszczerstwami, którymi została obrzucona. Jesteśmy dumni, że chodzimy właśnie do tej szkoły i pielęgnujemy wartości tak silnie wzmacniane przez naszego Patrona Jana Pawła II.

Jestem pewna, że zarówno my, jak i Rzecznik Praw Dziecka, Pan Marek Michalak, wyciągniemy z tej rozmowy niezwykle ważne wnioski… .

 

Tekst w imieniu społeczności szkolnej:

Sekretarz PU

Martyna Ludkowska kl. 3 a